> PREMIERA 24 MAJA
>>Już jest: KP30!
Komentarze
CYTAT DNIA
Życzyłbym sobie, abyśmy w obecnym stuleciu potrafili w końcu połączyć wiedzę naukową i techniczną, rozwiniętą jak nigdy dotąd w historii, z umiejętnościami ludzkimi i politycznymi, które, jak na ironię, są najbardziej w historii zacofane. Dysponujemy wszystkimi środkami naukowymi, technicznymi i nawet finansowymi, aby wykorzenić biedę, głód, ciemnotę dotykającą co najmniej połowę mieszkańców naszej planety. Dlaczego tego nie robimy? Dlatego, że brakuje nam politycznej woli, połączenia pragnienia i działania, żeby to zrobić.
Carlos Fuentes (1928-2012), Contra Bush
Książki w sklepie KP
|
Order software online
|
Lyon: Społeczeństwo nadzoru to nie jest problem przyszłości |
|
|
Karolina Szczepaniak, Fundacja Panoptykon
|
|
22.07.2011 |
Czym jest społeczeństwo nadzoru? David Lyon, profesor socjologii i prawa na Uniwersytecie Queen’s w Kanadzie, charakteryzuje je jako społeczeństwo, którego każdy członek jest inwigilowany, a jego zachowanie i działania są analizowane. To społeczeństwo, w którym władza i świat biznesu mają nieograniczony dostęp do najintymniejszych spraw obywateli. Każda informacja jest przetwarzana przez systemy komputerowe, przechowywana w ogromnych bazach danych.
Społeczeństwo nadzoru nie jest problemem przyszłości. To rzeczywistość, w której już teraz funkcjonuje większość zamożnych społeczeństw. Tezę tę potwierdza specjalny raport z 2006 roku, którego współautorem jest właśnie David Lyon. Wszechobecne kamery, ciągła weryfikacja tożsamości, analiza przyzwyczajeń za pomocą portali społecznościowych, karty lojalnościowe. To zaledwie kilka przykładów ograniczania naszej prywatności. Jako obywatele, konsumenci, pracownicy jesteśmy prześwietlani przez państwo i podmioty prywatne. Nasze życie jest pod ciągłą obserwacją.
Wbrew pozorom David Lyon nie ocenia społeczeństwa nadzoru jednoznacznie negatywnie. Ma świadomość, że nie jest to zjawisko, które można opisać w kategoriach dobra lub zła. Wszechobecny nadzór nie jest zewnętrzną, diabelską siłą, to konsekwencja nowoczesnego stylu życia: „Można stwierdzić, że dzisiejsze społeczeństwo nadzoru jest w pewnym stopniu produktem ubocznym tak zwanego społeczeństwa informacyjnego”.
W swoich książkach Lyon traktuje społeczeństwo nadzoru jako wyzwanie, które być może wymaga nowego zdefiniowania takich pojęć jak prywatność, demokracja, wolność czy prawa człowieka. Nie chodzi tu tylko o ochronę prywatności. Lyon twierdzi, że coraz łatwiejsze i coraz bardziej szczegółowe gromadzenie danych o ludziach może służyć nowym metodom dyskryminacji. Czy w imię bezpieczeństwa pracownicy lotnisk mają prawo dzielić pasażerów na tych, którzy nie zagrażają innym podróżnym, i na tych, którzy mogą się okazać niebezpieczni? A co, jeśli trafię do tych „gorszych”, bo wierzę w Allacha, noszę chustę czy mam ciemną karnację? Gdzie mogę się odwołać, żeby nie być w grupie „podejrzanych”? Jakie zaświadczenia i komu mam przedstawić?
Innym problemem są relacje międzyludzkie. Wygląda na to, że funkcjonujemy w społeczeństwie ograniczonego zaufania do obywateli. „Skoro relacje ludzkie opierają się na zaufaniu, czy pozwalając sobie na jego podkopywanie, nie doprowadzamy do powolnego zabójstwa życia społecznego? – pyta Lyon. Co więcej, odmawiając wiarygodności obywatelom, władza publiczna i korporacje jednocześnie wymagają, by ci sami obywatele obdarzyli ich bezgranicznym zaufaniem.
25 lipca, w poniedziałek, o godz. 18.00 Fundacja Panoptykon zaprasza do Nowego Wspaniałego Światu na dyskusję z Davidem Lyonem. Spotkanie ma charakter otwarty.
Na podobny temat
|
|
Aktualizacja ( 22.07.2011 )
|
|
|
|
Komentator internetowy w randze chło...
jest osnowa ale gdzie wątek?