> PREMIERA 24 MAJA
>>Już jest: KP30!
Komentarze
CYTAT DNIA
Życzyłbym sobie, abyśmy w obecnym stuleciu potrafili w końcu połączyć wiedzę naukową i techniczną, rozwiniętą jak nigdy dotąd w historii, z umiejętnościami ludzkimi i politycznymi, które, jak na ironię, są najbardziej w historii zacofane. Dysponujemy wszystkimi środkami naukowymi, technicznymi i nawet finansowymi, aby wykorzenić biedę, głód, ciemnotę dotykającą co najmniej połowę mieszkańców naszej planety. Dlaczego tego nie robimy? Dlatego, że brakuje nam politycznej woli, połączenia pragnienia i działania, żeby to zrobić.
Carlos Fuentes (1928-2012), Contra Bush
Książki w sklepie KP
|
Order software online
|
Lewica wygrała w Islandii |
|
|
aw
|
|
29.04.2009 |
Nasz czas wreszcie nadszedł oznajmiła Johanna Sigurdardottir, kiedy ogłoszono w poniedziałek wyniki wyborów parlamentarnym w Islandii.
Partia Johanny Sigurdardottir Sojusz zdobyła 29,79 proc. głosów i wygrała wybory. Trzeci wynik osiągnęła Zielona Lewica – 21,68 proc. głosów. Koalicja dwóch lewicowych partii zajmie ponad połowę miejsc w parlamencie. Prawica, która rządziła wyspą praktycznie od II wojny światowej poniosła klęskę.
Rząd Islandii był pierwszym na świecie, który upadł z powodu światowego kryzysu gospodarczego. Problemy finansowe kraju są tak duże, że mógłby ogłosić bankructwo. Sigurdardottir i jej partia chcą, by Islandia jak najszybciej wstąpiła do UE. Widzą w tym szansę na wyjście z finansowych kłopotów. Zieloni woleliby zapytać Islandczyków w referendum, czy w ogóle rozpoczynać rozmowy z UE.
Wybory w Islandii są historycznie ważne z jeszcze jednego powodu. 43 proc. posłów w przyszłym parlamencie stanowią kobiety. Liczba kobiet w parlamencie będzie większa niż kiedykolwiek w historii kraju.
Media zwracają także uwagę na fakt, że Johanna Sigurdardottir będzie pierwszym premierem rządu na świecie, który nie ukrywa orientacji homoseksualnej. Premier Johanna Sigurdardottir ma dwóch dorosłych synów. Mieszka z żoną, pisarką i dziennikarką Joniną Leosdottir. Para jest związana cywilnym ślubem od siedmiu lat.
Nowy gabinet ma przed sobą trudne zadanie. Zgodnie z przewidywaniami gospodarka Islandii skurczy się w tym roku o 10 proc. Inflacja wynosi 11,9 proc. Jest niższa niż w styczniu, kiedy sięgała 18,6 proc., ale nadal stosunkowo wysoka. W sytuacji, gdy całkowite rozmiary kryzysu wciąż nie są znane, podstawowym problemem nie jest to, kto stoi na czele państwa, ale czy w ogóle da się teraz rządzić Islandią.
[źródło: icelandreview.com, polskatimes.pl]
Na podobny temat
|
|
|
|
Komentator internetowy w randze chło...
jest osnowa ale gdzie wątek?