> PREMIERA 15 MAJA
>>Już jest: KP30!
Komentarze
CYTAT DNIA
Życzyłbym sobie, abyśmy w obecnym stuleciu potrafili w końcu połączyć wiedzę naukową i techniczną, rozwiniętą jak nigdy dotąd w historii, z umiejętnościami ludzkimi i politycznymi, które, jak na ironię, są najbardziej w historii zacofane. Dysponujemy wszystkimi środkami naukowymi, technicznymi i nawet finansowymi, aby wykorzenić biedę, głód, ciemnotę dotykającą co najmniej połowę mieszkańców naszej planety. Dlaczego tego nie robimy? Dlatego, że brakuje nam politycznej woli, połączenia pragnienia i działania, żeby to zrobić.
Carlos Fuentes (1928-2012), Contra Bush
Książki w sklepie KP
|
Order software online
|
Duże zwolnienia na kolei |
|
|
Szymon Grela
|
|
02.02.2009 |
Około 800 osób zamierza w najbliższym czasie zwolnić na Podkarpaciu PKP Cargo SA. 700 pracowników ZNTK w Podlaskich Łapach zostało wysłanych na przymusowe urlopy. Związki zawodowe zapowiadają strajk generalny.
Nieoficjalne źródła podają, że pracę stracić może nawet sześć z 37 tys. pracowników, których zatrudnia PKP Cargo SA w całej Polsce. Jak mówi Wojciech Balczun, prezes spółki, zwolnienia będą na pewno, kwestią pozostaje tylko ich rozmiar. Obecnie trwają rozmowy zarządu spółki ze związkami zawodowymi. Po ich zakończeniu będzie wiadomo, ile osób straci pracę. „Z dotychczasowych negocjacji jesteśmy zadowoleni, bo związki podchodzą ze zrozumieniem do tego co się dzieje na rynku” - mówi Balczun. Wiadomo jednak, że z 42 zakładów spółki zarząd chce zostawić tylko 16. Rozmowy ze związkami mają na celu m.in. ustalić, które to będą zakłady. Jeśli związki zawodowe nie będą zadowolone z ich wyniku, może dojść do strajku generalnego
Na Podkarpaciu, w pięciu zakładach, zatrudnionych jest ok 2200 osób. Od 1 lutego 400 z nich poszło na miesięczne przymusowe urlopy. „Osoby te zachowają prawo do 60-procentowego wynagrodzenia” - zapewnia Zdzisław Motyka z Podkarpackiego Związku Zawodowego Maszynistów Kolejowych.
Zaistniałą sytuacją, prezes PKP Cargo tłumaczy piętnem, które odcisnął na spółce pogłębiający się kryzys finansowy. „Strata na sprzedaży za ubiegły rok wyniosła około 200 mln zł” - dodaje Balczun.
W związku z finansowymi problemami PKP Cargo, problemy mają też Zakłady Naprawcze Taboru Kolejowego w Łapach (Podlaskie). Zakłady te zajmują się głównie renowacją taboru kolejowego i PKP Cargo jest ich głównym zleceniodawcą. Od poniedziałku wszyscy pracownicy ZNTK Łapy (ok. 700 osób) są na bezpłatnych urlopach. Sytuację w Łapach może tymczasowo poprawić przetarg ogłoszony przez PKP Cargo na renowację 1,2 tys wagonów i podpisanie umowy na kasację części taboru, jednak obie te sprawy odwlekają się w czasie, w związku z wewnętrznymi problemami towarowej spółki kolejowej. Ponadto, istnieje możliwość, że żadna z umów nie dojdzie do skutku, bo PKP Cargo nie zdecyduje się na skorzystanie z usług innych firm. „Trwają rozmowy ze związkami zawodowymi na temat redukcji zatrudnienia w samym PKP Cargo. Pojawia się argument, że powinniśmy remontować wagony sami i nie zwalniać części osób. W Grupie PKP, w której działamy, jesteśmy bowiem w stanie przeprowadzić takie prace samodzielnie” – poinformował w poniedziałek PAP rzecznik prasowy PKP Cargo Jacek Wnukowski.
[źródło: PAP, Gazeta Wyborcza]
Na podobny temat
|
|
|
|
Poślijmy tam Wałęsę, on zrobi dobrą r...
Tylko pochwalić! P. Labuda, główna po...