|
Warszawa, rok 2012. Ulicami miasta napaleni faceci ganiają ładne blondynki. Blondynka nieopatrznie wyszła pobiegać. Myślała może, że jogging w słoneczny dzień to dobry pomysł na rozpoczęcie dnia. Może i dobry, ale nie w Warszawie latem 2012 roku. Latem roku 2012 Warszawa opanowana jest przez facetów, którzy na widok blondynki wpadają w amok. Są to faceci, którzy przyjechali na Euro 2012. Zatrzymali się w hotelach, wieczorami będą chodzić na mecze, a za dnia ganiają po ulicach za dziewczynami.
Taką wizję przyszłości kreśli nowy film promujący Warszawę. „Przekonaj się, jak Warszawa przyciąga na EURO 2012” czytamy na stronie Urzędu Miasta. Przekonałam się. Przyciąga seksistowskim spotem o facecie ganiającym kobietę. Jak rozumiem, film ten ma zachęcać panów do odwiedzenia stolicy Polski – nie po to, żeby zobaczyli sobie mecze, bo piłce nożnej w spocie się nie wspomina. Latem 2012 panowie mają polatać za dziewczynami. Dosłownie – bohaterka spotu w pewnym momencie wzbija się w przestworza, ale to nie pomaga jej uciec przed napalonym turystą/kibicem.
Przez chwilę pomyślałam, że ten filmik jest bez sensu. Pan gania panią po ścianach BUW-u, po trybunach stadionu Pepsi Arena (rozumiem, że miasto jest dumne z wybudowania Pepsi Areny, i choć nie tam będą rozgrywane mecze EURO, to nie szkodzi w filmiku stadion ten pokazać), po grających Szopena ławeczkach ustawionych na Krakowskim Przedmieściu, po czym się da. Nie ma tu logiki, ale w promocji i piłce nożnej nie o logikę chodzi. A o pieniądze. I dlatego ten filmik ma wielki sens. „Przekonaj się, jak Warszawa przyciąga na EURO 2012” – przyciąga ofertą seks turystyki.
Przyjedź na EURO do Warszawy. Nie do Wrocławia czy Gdańska. Tam możesz jedynie mecz obejrzeć na nowym dużym stadionie. A w Warszawie oprócz meczu będziesz mógł poganiać za dziewczynami, a może nawet jakąś złapać, a wtedy…
„Blisko 100 zaangażowanych osób, ponad 50 odtwórców, ekipa techniczna, oświetleniowa i wizyjna. 6 dni zdjęciowych w 15 miejscach. To tylko kilka z liczb opisujących przygotowania do stworzenia spotu promującego Warszawę jako Miasto-Gospodarza UEFA EURO 2012”. Tyle pracy włożono w wypromowanie stolicy jako centrum seksturystyki na EURO.
Cwanie pokonamy Wrocław i kiwniemy Gdańsk. To do Warszawy przyjadą kibicie, to tu zostawią kasę w knajpach, hotelach i tu będą napastować kobiety. Może Wrocław będzie Europejską Stolicą Kultury, może Gdańsk ma Europejskie Centrum Solidarności, ale to Warszawa ma najlepszy seksistowski filmik promocyjny. Brawo.
Na podobny temat
|
Poślijmy tam Wałęsę, on zrobi dobrą r...
Tylko pochwalić! P. Labuda, główna po...