> PREMIERA 15 MAJA

kazin_okladka_300px.jpg

>>Już jest: KP30!

kp30_okladka_300px.jpg

Komentarze

CYTAT DNIA

Życzyłbym sobie, abyśmy w obecnym stuleciu potrafili w końcu połączyć wiedzę naukową i techniczną, rozwiniętą jak nigdy dotąd w historii, z umiejętnościami ludzkimi i politycznymi, które, jak na ironię, są najbardziej w historii zacofane. Dysponujemy wszystkimi środkami naukowymi, technicznymi i nawet finansowymi, aby wykorzenić biedę, głód, ciemnotę dotykającą co najmniej połowę mieszkańców naszej planety. Dlaczego tego nie robimy? Dlatego, że brakuje nam politycznej woli, połączenia pragnienia i działania, żeby to zrobić.

Carlos Fuentes (1928-2012), Contra Bush

Katalog Książek KP

Książki w sklepie KP

Advertisement
Order software online
Warszawa przyciąga seksem Drukuj
Agnieszka Wiśniewska   
06.12.2011

Warszawa, rok 2012. Ulicami miasta napaleni faceci ganiają ładne blondynki. Blondynka nieopatrznie wyszła pobiegać. Myślała może, że jogging w słoneczny dzień to dobry pomysł na rozpoczęcie dnia. Może i dobry, ale nie w Warszawie latem 2012 roku. Latem roku 2012 Warszawa opanowana jest przez facetów, którzy na widok blondynki wpadają w amok. Są to faceci, którzy przyjechali na Euro 2012. Zatrzymali się w hotelach, wieczorami będą chodzić na mecze, a za dnia ganiają po ulicach za dziewczynami.


Taką wizję przyszłości kreśli nowy film promujący Warszawę. „Przekonaj się, jak Warszawa przyciąga na EURO 2012” czytamy na stronie Urzędu Miasta. Przekonałam się. Przyciąga seksistowskim spotem o facecie ganiającym kobietę. Jak rozumiem, film ten ma zachęcać panów do odwiedzenia stolicy Polski – nie po to, żeby zobaczyli sobie mecze, bo piłce nożnej w spocie się nie wspomina. Latem 2012 panowie mają polatać za dziewczynami. Dosłownie – bohaterka spotu w pewnym momencie wzbija się w przestworza, ale to nie pomaga jej uciec przed napalonym turystą/kibicem. 


Przez chwilę pomyślałam, że ten filmik jest bez sensu. Pan gania panią po ścianach BUW-u, po trybunach stadionu Pepsi Arena (rozumiem, że miasto jest dumne z wybudowania Pepsi Areny, i choć nie tam będą rozgrywane mecze EURO, to nie szkodzi w filmiku stadion ten pokazać), po grających Szopena ławeczkach ustawionych na Krakowskim Przedmieściu, po czym się da. Nie ma tu logiki, ale w promocji i piłce nożnej nie o logikę chodzi. A o pieniądze. I dlatego ten filmik ma wielki sens. „Przekonaj się, jak Warszawa przyciąga na EURO 2012” – przyciąga ofertą seks turystyki.

  

Przyjedź na EURO do Warszawy. Nie do Wrocławia czy Gdańska. Tam możesz jedynie mecz obejrzeć na nowym dużym stadionie. A w Warszawie oprócz meczu będziesz mógł poganiać za dziewczynami, a może nawet jakąś złapać, a wtedy…

„Blisko 100 zaangażowanych osób, ponad 50 odtwórców, ekipa techniczna, oświetleniowa i wizyjna. 6 dni zdjęciowych w 15 miejscach. To tylko kilka z liczb opisujących przygotowania do stworzenia spotu promującego Warszawę jako Miasto-Gospodarza UEFA EURO 2012”. Tyle pracy włożono w wypromowanie stolicy jako centrum seksturystyki na EURO.

  

Cwanie pokonamy Wrocław i kiwniemy Gdańsk. To do Warszawy przyjadą kibicie, to tu zostawią kasę w knajpach, hotelach i tu będą napastować kobiety. Może Wrocław będzie Europejską Stolicą Kultury, może Gdańsk ma Europejskie Centrum Solidarności, ale to Warszawa ma najlepszy seksistowski filmik promocyjny. Brawo.

Komentarze
Dodaj nowy
Spokojny   |06.12.2011 00:53:55
Kibice przyjadą do panienek. Piłka to męski sport a kiedy grupa mężczyzn
wyjedzie z domu wiadomo jak jest. Pytanie czego pragnie Autorka. Czy chciałaby,
by mężczyźni przestali pragnąć spotkania z tymi kobietami, czy raczej oczekuje,
by o tym nie mówiono?
Marta  - o nie zboczeniec   |06.12.2011 09:50:23
K\kolor koszulki wskazuje, że to nie zboczeniec ale reprezentant Polski w
siatkówce!
www.facebook.com/pages/STOP-Chcemy-BIAŁ
O-CZERWONEJ-reprezentacji-siatkarzy/27882595215488 9?sk=wall
viking   |06.12.2011 10:51:33
Spot jest beznadziejny, to prawda.
Jednak dostrzeżenie w nim jakiegokolwiek
seksu, jest wyczynem, jaki chyba nawet nie udałby się, widzącemu go wszędzie,
kościołowi katolickiemu.
Zauważenie w nim opresji kobiet oraz seksizmu, jest
natomiast możliwe tylko przy założeniu, że każda relacja kobiety i mężczyzny,
nieuchronnie prowadzi do zguby płci żeńskiej.
W spocie, biegnąca pani, kilka
razy odwraca się do pana, zachęcając go uśmiechami, by się z nią wspólnie w
gonienie się po mieście pobawił. W świecie ludzi niezacietrzewionych
ideologicznie, takie coś nazywa się flirtem. Normalnie flirtowi oraz zalotnym
spojrzeniom towarzyszy nieco bardziej statyczna otoczka. Tu państwo musieli
pobiegać, żeby pokazać w jakim "ładnym" żyją mieście (nie potrafię się
powstrzymać przed cudzysłowem, gdy piszę o Warszawie, że jest ładna).

Biorąc
pod uwagę, że to pani w spocie ma koszulkę reprezentacji i ona uosabia
mistrzostwa, można przekaz jego odebrać równie dobrze w ten sposób:
"drogie
kobiety, przyjedźcie na Euro do Warszawy a będą za wami biegać i was adorować
przystojni mężczyźni".
Można w tym spocie również dostrzec silny akcent
feministyczny.
"Patrzcie, samce Europy! Wyemancypowane Polki nie pójdą z
wami ochoczo do łóżka. Możecie sobie za nimi biegać, ale to nic wam nie da.
Spotkacie je za to jako równouprawnione kobiety czynu na rozmowie biznesowej, w
absolutnie pozbawionej seksu, czysto zawodowej,do bólu zgodnej z genderową
poprawnością sytuacji (końcowa scena spotu)."
abcd   |06.12.2011 10:51:44
Problem w tym, ze polskie dziewczyny to najlepsze czym mozemy pochwalić się
podczas Euro. Nie pisze ze najlepsze czym mozemy przyciagnac kibiców bo oni o
tym wiedzą i bez ogladania filmiku.
Magda   |06.12.2011 11:08:51
@spokojny
nie wiem jak autorka, ale ja osobiście bym wolała, żeby uganiania
się za kobietami jak za zwierzyną łowną nie promować…
t.i.   |06.12.2011 11:33:51
Film jest durny, to prawda. Ale żeby dostrzec w nim reklamę seksturystyki,
trzeba chyba na głowę upaść…
Jaś Kapela   |06.12.2011 11:57:58
Oczywiście z seksem film nie ma nic wspólnego, a to, co widzimy na wysokości
krocza wychodzącego z hotelu pana, to tylko wypchany portfel.
akis   |06.12.2011 12:08:51
jaka seksturystyka???? oni ewidentnie flirtuja w czasie joggingu przed praca!
oct   |06.12.2011 12:28:17
Wypchany portfel, piękne ujęcia strzelistych budynków i tryskająca fontanna.
Upadłem na głowę.
osesek   |06.12.2011 12:56:00
Kibicie przyjadą do panienek, ale dostać powinni jedynie po gembie, wiadomo jak
to jest panie Spokojny, jak tu się jakieś przybłędy kręcą.
natror   |06.12.2011 13:26:11
@ Ulicami miasta napaleni faceci ganiają ładne blondynki.

*jeden facet*.
*biegnie za*. *jedną blondynką*.
Z czego wnosi Pani, że facet jest
"napalony"? A nawet jeśli, to mógł się "napalić" (to Pani
określenie) na kelnera, który nieopodal przygotowuje stół: wszak owo tajemnicze
wybrzuszenie dresospodni ma *zanim* zobaczył dziewczynę.

Mnie filmik żenuje
siermiężnością własną oraz tego, co przedstawia jako naszą ofertę, z wyjątkiem
rzecz jasna polskich dziewczyn (i chłopaków, powinna powstać alternatywna
wersja!!!).

Na jedyny plus (tj.: minus ;) ) zapisuję, że piersi dziewczyny nie
falują w biegu tak, jak stereotypowo powinny.

A facet jest oblech. :P
viking   |06.12.2011 13:29:27
@ Jaś Kapela

No nie. Wypchany portfel to nie jest z pewnością. Wówczas to
ona by go goniła… .
To, co widzimy na wysokości krocza (jak się bardzo dobrze
przyjrzymy) to może być coś, co się nazywa męskimi genitaliami i co w związku z
ich anatomicznym kształtem może się zarysować pod luźnymi spodniami
treningowymi. Podobnie jak tej pani, równie lubieżnie, zarysowują się pod
koszulką piersi.
Myślę, że można tę reklamę przerobić tak, żeby dwa środowiska
mające obsesję na punkcie seksualności, nie poczuły się nią urażone. Pani należy
obciąć włosy i włożyć ją w jakieś rurki oraz androgyniczną bluzę. Panu dać
sutannę, pod którą jego penis będzie już absolutnie niewidoczny.
Element flirtu
wyrzucimy całkowicie. Pan pobiegnie przez Warszawę do kościoła, pani na manifę.
wodnamałpa  - żeby nie dostrzec w tym reklamy seksturystyki…   |06.12.2011 18:38:10
… trzeba chyba upaść na głowę.
Przecież nie jest to reklama piłki nożnej.


A tak nawiasem, oryginał - znaczy to, z czego tfurca ściagał - jest dużo
lepszy:
http://www.youtube.com/watch?v=EmRwliX8h1Q
gość   |06.12.2011 19:08:01
patrząc na spot na chłodno, nie da się zaprzeczyć, że sprowadza atrakcyjność
miasta do atrakcyjności kobiet - pan w biegu nie podziwia architektury, ale
wpatruje się w panią i za nią, a nie za innymi atrakcjami goni. czy to celowy
zabieg twórców - to chcieli przekazać? nie podejrzewam, żeby się nad tym
zastanawiali choć przez chwilę. wygląda na to, że szukali pretekstu, żeby
pokazać jak najwięcej "widokówek" i pretekst wymyślili (bieg przez
miasto, do tego z elementami parkour - wow!).

warsztatowo to niestety też
porażka - montaż od czapy, efekty na zasadzie "bo można", "bo drogą
kamerę wynajęliśmy", kompozycja kadrów koszmarna, napięcia, tempa w tym
tyle, co w "Familiadzie". grunt, że 180 sekund kosztowało tyle, co 1/5
budżetu pełnometrażowej fabuły…
:]  - re:   |06.12.2011 19:12:38
Spokojny napisa?:
Kibice przyjadą do panienek. Piłka to męski sport a kiedy grupa mężczyzn
wyjedzie z domu wiadomo jak jest. Pytanie czego pragnie Autorka.
Czy chciałaby, by mężczyźni przestali pragnąć spotkania z tymi
kobietami, czy raczej oczekuje, by o tym nie mówiono?


A co to właściwie znaczy "piłka to męski sport"? Znaczy że co? Że
tylko faceci grają? Że tylko faceci kibicują? Że tylko faceci
przyjadą do Polski? I co to znaczy "kiedy grupa mężczyzn wyjedzie
z domu wiadomo jak jest"? Jak jest? Jak może być? Co
promujemy?
Jestem facetem. Za pierwszym i jedynym razem też odebrałem
ten spot jako seksistowski. Po prostu. O jakim spotkaniu kobiety mówi pan
spokojny? W końcu gwałt to też "spotkanie", trudno
kogoś zgwałcić nie spotykając go….
Jasne, pani się uśmiecha. Potem
zawsze można powiedzieć "po co prowokowała". Zgadzam się z
przedmówczynią- spot jest seksistowski i promuje seksturystykę. Chyba
to właśnie ma na myśli pan spokojny mówiąc "wiadomo jak to jest",
prawda?
tls   |06.12.2011 19:23:48
Kilkoro przedpiśców wyraziło już wszystko to co i mi chodzi po głowie po
obejrzeniu klipu. Jest nudny, słabo zmontowany (między innymi nie
zgadza się dynamika skoków wykonywanych z zabójczych wysokości (to tak
żeby nie było, że piszę, że fatalny montaż i nie powiem o co mi
chodzi)), męczy wiecznie pochylony kadr i
"scary slomo".

Pewnie był nic nie napisał gdyby nie szanowna
Pani Wiśniewska i jej pomysł doszukiwania się w teledysku podtekstów
seksistowskich, czyli zgodnie z definicją dyskryminacji ze względu na płeć. Kto tu jest dyskryminowany? Domyślam się, że według szanownej Pani
Wiśniewskiej kobieta, która pomimo usilnych starań mężczyzny cały czas
biegnie z przodu z czego należy wnioskować, że jest silna i ma dobrą
kondycję. Nie, nie o to chodzi. Według Pani (szanownej) Wiśniewskiej,
okutana dość szczelnie jak na warunki sportowe kobieta ma zachęcać do
seksturystyki. Mnie nie zachęca jeżeli zachęca Panią Wiśniewską, wielce
szanowną, to… dziwi mnie to.
Katarzyna   |06.12.2011 21:36:44
głupi, i seksistowski w obie strony . Męscy goście również nie są mądrze
zaprezentowani.
KG  - Dlaczego   |06.12.2011 22:09:32
Abstrahując od kwestii czy spot jest seksistowski czy nie, film pod względem
techniczno - estetycznym przyprawia nawet laika o uśmiech politowania.

Przykro
jest widzieć, że nikt profesjonalny nie zajmuje się tą promocją. Wobec sytuacji
demograficznej, konkurencja między miastami w Europie będzie się zaostrzać, a
Warszawa mimo swojego potencjału, może pozostać w tyle. Przecież nie chodzi
tylko o turystów. No tak, ale kto pomyśli o tym, co będzie za 50 lat. Jak
wyraziła się kiedyś Joanna Erbel: "przekleństwem Warszawy jest to, że jest
miastem stołecznym". Dlatego ratusz zawsze będzie obsadzany z politycznego
klucza, a nie dojdą w nim do głosu ludzie, w których horyzoncie mieści się
wiedza o światowych metropoliach, ich doświadczeniach, problemach, i próbach ich
rozwiązania.

Poznań, w swoim spocie pokazał, że można.
JarekB   |06.12.2011 22:35:00
Osią "fabuły" spotu jest relacja mężczyzna-kobieta, można to nazywać
flitr/zaloty/podryw, ale ewidentnie widoczny jest kontekst seksualny, a nie
sportowy (samo bieganie jest narzędziem do zdynamizowania opowieści, a budynki
tłem). Tak więc można niezgadzać sie z każdym zdanim p.Wiśniewskiej, ale nie
rozumiem, jak można niedostrzegać, ze na pierwszy plan wysywa się sex (czy też
"niewinny filtr"), a nie piłka nożna lub miasto.
Psychobloger  - jestem Oburzony   |06.12.2011 23:16:22
Najbardziej seksistowski jest sam stosunek seksualny. Tak jak to jest teraz
pomyślane z tym zróżnicowaniem ról to skandal. Ktoś w końcu powinien zrobić z
tym porządek.
impotent   |06.12.2011 23:17:12
Pan Premier, mówił o cieżkich karach za wbieganie na boisko, o kastracji
lubieżników, a tu jakiś pan z penisem wbiega na olriki wypełnione dziećmi. Do
tego, z biuciorami biegają po budynkach. Za pieniądze miejskie propaguje się
luźny stosunek do prawa. Choć może kadrze menadżerskiej można więcej.

Ale
panie na lewicy tylko o sobie : facet skandalicznie biegnie za kobietom.
dodekan   |06.12.2011 23:36:05
Znowu porażka jak film Bagińskiego z okazji prezydencji polskiej w UE. Nawet
koncepcja podobna, tylko tym razem to Polska jest panną na wydaniu i czeka na
jurny, bogaty zachód.
tls   |07.12.2011 00:27:50
@JarekB Będzie w punktach, kolejność dowolna.

* Seks to nie seksizm.

* Co złego jest w seksie?

* Co złego jest w tym, że fabuła klipu
reklamowego kręci się wokół seksu (nie seksizmu)? Czy lepiej, żeby
zamiast seksu była przemoc? A może jedno i drugie?

* Na pierwszy plan
wysuwa się chała!
Twórzmy idee, nie CO2  - @ JarekB i Co…   |07.12.2011 09:45:51
Już od Platona biorąc, za wszystkim, nie pomijając mówienia czy aktu pisania,
podstawą jest - upraszając - seks, albo raczej sex, w sensie płci. Jak się
poczyta Ucztę choćby mowa o tym od samego początku. Nasza kultura to jakoś tam
historia płci.
Autorka chyba z nudów pisze te swoje bazgroły; Ona (z wtórującym
jej Kapelą, który się zastanawia, co kto ma między nogami - a nie daj Boże byłby
to jakiś gej, i nie daj Boże, żeby ktoś zwrócił uwagę na krocze, od razu byłby
posądzony o seksizm, homofobię i konszachty z diabłem na miarę Stawrogina co
najmniej). A może autorka jest zazdrosna?

Jaka jest alternatywa?
Jest w ogóle
jakaś poza zawsze inną, Wielką Inną, która gdzieś tam jest, ale nie wiadomo
gdzie, ale na pewno wiadomo, że oddala podmiot myślący od alienacji i zbliża ku
kolektywnemu szczęściu?
Ciągłe lawirowanie wobec czegoś, co gdzieś tam jest:
ale gdzie jest?, jakie jest?, i w końcu, czy tak naprawdę jest? - tego się nie
dowiemy.

Najlepszy spot byłby - i tu odpowiedź vikingowi pośrednio - chyba
taki: ta dziewczyna to taka sobie dziewczyna z kapturem na głowie, ten mężczyzna
też jakiś znajomy, któremu jednak absolutnie nic się nie rysuje w miejscu
portfela. Oboje wspaniale równoprawni, seksualnie jednoznacznie bliscy, biegną,
skaczą, jest bosko, uśmiechnięci, może nie tak mocarni jak postaci z brązu z
młotami za Polski Ludowej, ale przecież czasy się zmieniły. Ale teraz, gdzie
biegną? za punktem małe petit a oczywiście.
Kim jest dziecko starzec? To Kapela
Jan.
"Kto jest dziewczyna ja nie wiem".
Spokojny   |07.12.2011 10:23:28
> A co to właściwie znaczy "piłka to męski sport"? Znaczy że co?

co
to właściwie znaczy, że męskie jest coś, co nie jest płcią męską ani męskimi
narządami płciowymi? To akurat proste jest. Na przykład Old Spice to męskie
kosmetyki. Toaleta z trójkącikiem to męska toaleta, deska snowboardowa Burton
Blunt w rozmiarze 164W to męska deska a piłka to męski sport. Co to może znaczyć
wyjaśniasz zresztą niżej i mogę ci tylko przyklasnąć.

> Że tylko faceci
grają?

między innymi. Choć oczywiście nie tylko, bo istnieje parę piłkarek,
tak jak zdarza się czasem, że się pani jakaś pojawi w męskiej toalecie albo
przejedzie na męskiej desce czy nawet użyje Old Spice. Ale grają w to mężczyźni
o czym się przekona łatwo każdy kto się przejdzie na dowolne osiedle gdzie jest
boisko.

>Że tylko faceci kibicują?

generalnie tak. Kobiety także kibicują
ponieważ robią to ich mężczyźni na podobnej zasadzie jak mężczyźni chodzą na
komedie romantyczne ponieważ chodzą na nie ich kobiety. Ale świadome kibicowanie
piłce nożnej, przyklejanie sobie zawodników na ścianie, zbieranie kart z
piłkarzami, noszenie koszulek z numerem, przylepianie i projektowanie wlepek w
rodzaju "całe życie z wariatami" to męska zabawa. Dzieje się tak dlatego
że piłka nożna odwołuje się do klasycznie męskich wzorców walki międzygrupowej.
Dlatego stała się kwestią niemal polityczną. Bo polityka także jest wynalazkiem
męskim. Przejdź się na jakiś mecz po prostu to zobaczysz. Oczywiście znajdują
się tam także kobiety, ale to nie one tworzą środowisko kibiców bo to nie ich
bajka.

>Że tylko faceci przyjadą do Polski?

generalnie tak. Kobiety też
oczywiście będą się pojawiać bo fajnie zobaczyć inny kraj, przejechać się ze
swoim chłopakiem itd. ale pomysł przyjazdu wyjdzie od mężczyzn.

>I co to
znaczy "kiedy grupa mężczyzn wyjedzie
z domu wiadomo jak jest"? Jak
jest? Jak może być?

przejedź się kiedyś to sam się przekonasz. Będą chcieli
się upić, może przyćpać i będą chcieli zaliczyć jakieś dziewczyny. A ponieważ
większość z nich nie będzie mieć dość czasu żeby się zapoznawać bedą gotowi
zapłacić panienkom. Od zawsze na targi i mistrzostwa przyjeżdża mnóstwo
prostytutek bo wiedzą, że będą mieć tam spory zarobek.

Pytasz co promujemy.
od razu chciałbym się wykreślić z tego "my" bo osobiście jestem zdania,
że powinien istnieć konstytucyjny zakaz finansowania przez państwo jakichkolwiek
sportów w formie wyczynowej. Ale rzewczywiscie sport promuje to co promuje -
rywalizacje międzygrupową pod sztandarem (zdecydowanie męska zabawa) i taki
obraz relacji między kobietą i mężczyzną który siedzi w głowie każdej osoby
oprócz feministów. Czyli mężczyzna goni a kobieta ucieka żeby on gonił.
Połączenie w filmiku kretyńskie, spojrzenia panienki głupawe, akcja żadna,
montaż żaden ale grzechem filmu nie jest seksistowskość tego przekazu bo ona w
ogóle nie jest grzechem. Tak ludzie widzą seks i tyle i to się nie zmieni
niezależnie od tego czy ci się to podoba czy nie. Do twoich nawiązan do gwałtu
się nie odniosę bo w ogóle nie wiem skąd to wziąłeś w tym temacie. Natomiast
grzechem filmu jest mówienie nie na temat. Zresztą toto doczekało się już
niezłej parodii:
http://www.youtube.com/watch?v=h3GOwTv2S KU
viking   |07.12.2011 10:40:19
Już drugi lub trzeci raz tak mam. Oglądam okropny spot mający promować Polskę i
zamiast się złościć na jego ogólną "syfiastość" i plebejskość, zaczynam
z nim sympatyzować, kiedy widzę, ile do niego można dorobić teorii.
Po pierwsze
"seksturystyka" to podróż do burdelów lub erotycznych klubów. Jak ktoś
jedzie poznać w innym kraju kobietę, obojętnie czy w dyskotece czy w czasie
biegu po mieście, to to nie jest "seksturystyka".
Ponieważ w tej
konstelacji płciowej niektórym paniom włącza się od razu feministyczna mantra a
niektórym panom instynkt obrońcy, chciałbym zmienić płeć tej dyskusji.
Czy moje
trzy koleżanki, które pojechały do Włoch i znalazły tam sobie facetów, są
"seksturystkami"?

Zawsze mnie fascynuje, jak genderowe dysputy
naznaczone są różnicą płciową, której istnieniu przeczą.
Ta reklama, nie
promuje ani gwałtu ani seksturystyki, ale rzeczywiście jest
"seksistowska", według współczesnej definicji tego słowa. Sugeruje
panom, że w Polsce są ładne panie.
Część kobiet ma z tym problem i formułuje
go, jako ewidentny brak równości, jako uprzedmiotowienie, czyli właśnie słynny
"seksizm".
Tylko parę lat temu, Polska reklamowała się umięśnionym
hydraulikiem.
Jakoś nie przypominam sobie lamentu mężczyzn; nie pamiętam, żeby
się tym czuli obrażeni.
To mi przypomina sytuację, jaka miała parę lat temu
miejsce w moim purytańsko-feministycznym grajdole, czyli Szwecji.
Walczący z
"seksualizacją sfery publicznej" socjalistyczny rząd, postanowił, że
mimo, iż jego szeroko zakrojona akcja walki z każdym patriarchalnie wystającym z
dekoltu biustem nazywała się "Akcja Dziewczyna", zdejmie też przy okazji
plakat znanego koszykarza, reklamującego
slipki.
Dziwnym trafem, większość
pytanych w sondażu mężczyzn nie uznało, że to dobry pomysł. Wręcz przeciwnie.
Większość uznało, że takie reklamy działają na nich mobilizująco, żeby też pójść
do siłowni i coś zrobić ze swoim ciałem.
I analogicznie, ja też bym się nie
obraził, gdyby powstała druga część, w której pani podrywa pana. Nie złościłbym
się również, gdyby przekaz tego spotu był w stosunku do płci męskiej, jeszcze
bardziej "seksistowski". Mógłby się nawet kończyć hasłem: "kobiety
przyjedźcie do Polski i podrywajcie tutejszych chłopaków" albo "Polscy
mężczyźni- najlepsze ciacha na świecie!".
osesek   |07.12.2011 12:02:53
Jeśli chodzi o boiska osiedlowe to dawno już nie widziałem żadnego, obserwuję
raczej zagęszczenie budowlane. Pojawiły się natomiast boiska gminne, takie
bardziej wypasione. Widzę, że grają na nim zarówno chłopcy jak i dziewczynki.
Wraz ze wzrostem wypasu dużo się ujednolica jeśli chodzi o te sprawy
płciowe.

No właśnie, coż złego jest w tym, że sie reklamówki seksualne daje?
Cóż złego jest, że władza przyciąga "wypchane portfele turystów"
pięknymi polkami? Cóż będzie złego w tym jak paru cudzoziemskich frajerów
dostanie od miejscowych po pyskach? czysta natura!!!!
:)  - re:   |07.12.2011 12:55:49
Spokojny napisa?:
> A co to właściwie znaczy "piłka to męski sport"? Znaczy że co?


co to właściwie znaczy, że męskie jest coś, co nie jest płcią męską
ani męskimi narządami płciowymi? To akurat proste jest. Na przykład Old
Spice to męskie kosmetyki. Toaleta z trójkącikiem to męska toaleta,
deska snowboardowa Burton Blunt w rozmiarze 164W to męska deska a piłka to
męski sport. Co to może znaczyć wyjaśniasz zresztą niżej i mogę ci
tylko przyklasnąć.

> Że tylko faceci grają?

między innymi. Choć
oczywiście nie tylko, bo istnieje parę piłkarek, tak jak zdarza
się czasem, że się pani jakaś pojawi w męskiej toalecie albo
przejedzie na męskiej desce czy nawet użyje Old Spice. Ale grają w to
mężczyźni o czym się przekona łatwo każdy kto się przejdzie na dowolne
osiedle gdzie jest boisko.

>Że tylko faceci kibicują?

generalnie tak.
Kobiety także kibicują ponieważ robią to ich mężczyźni na podobnej
zasadzie jak mężczyźni chodzą na komedie romantyczne ponieważ chodzą na nie
ich kobiety. Ale świadome kibicowanie piłce nożnej, przyklejanie sobie
zawodników na ścianie, zbieranie kart z piłkarzami, noszenie koszulek
z numerem, przylepianie i projektowanie wlepek w rodzaju "całe
życie z wariatami" to męska zabawa. Dzieje się tak dlatego że piłka
nożna odwołuje się do klasycznie męskich wzorców walki międzygrupowej.
Dlatego stała się kwestią niemal polityczną. Bo polityka także jest
wynalazkiem męskim. Przejdź się na jakiś mecz po prostu to zobaczysz.
Oczywiście znajdują się tam także kobiety, ale to nie one tworzą środowisko
kibiców bo to nie ich bajka.

>Że tylko faceci przyjadą do
Polski?

generalnie tak. Kobiety też oczywiście będą się pojawiać bo fajnie
zobaczyć inny kraj, przejechać się ze swoim chłopakiem itd. ale
pomysł przyjazdu wyjdzie od mężczyzn.

>I co to znaczy "kiedy
grupa mężczyzn wyjedzie
z domu wiadomo jak jest"? Jak jest? Jak może
być?

przejedź się kiedyś to sam się przekonasz. Będą chcieli
się upić, może przyćpać i będą chcieli zaliczyć jakieś dziewczyny. A
ponieważ większość z nich nie będzie mieć dość czasu żeby się zapoznawać
bedą gotowi zapłacić panienkom. Od zawsze na targi i mistrzostwa
przyjeżdża mnóstwo prostytutek bo wiedzą, że będą mieć tam spory zarobek.


Pytasz co promujemy. od razu chciałbym się wykreślić z tego
"my" bo osobiście jestem zdania, że powinien istnieć konstytucyjny
zakaz finansowania przez państwo jakichkolwiek sportów w
formie wyczynowej. Ale rzewczywiscie sport promuje to co promuje -
rywalizacje międzygrupową pod sztandarem (zdecydowanie męska zabawa) i taki
obraz relacji między kobietą i mężczyzną który siedzi w głowie każdej
osoby oprócz feministów. Czyli mężczyzna goni a kobieta ucieka żeby on
gonił. Połączenie w filmiku kretyńskie, spojrzenia panienki
głupawe, akcja żadna, montaż żaden ale grzechem filmu nie jest
seksistowskość tego przekazu bo ona w ogóle nie jest grzechem. Tak ludzie
widzą seks i tyle i to się nie zmieni niezależnie od tego czy ci
się to podoba czy nie. Do twoich nawiązan do gwałtu się nie odniosę bo
w ogóle nie wiem skąd to wziąłeś w tym temacie. Natomiast grzechem
filmu jest mówienie nie na temat. Zresztą toto doczekało się już
niezłej parodii:
http://www.youtube.com/watch?v=h3GOwTv2SK U


Strasznie dużo tego "przyjdź i zobacz". Otóż znam dziewczyny
kibicujące i dziewczyny grające, kibicujące i grające "na
zabój". Uznając, jednym psim swędem, ze "piłka to męski
sport" po prostu doskonale wpisujesz się w ten spot. Seksistowski i
dyskryminujący. Wykluczasz je z tej zabawy, tak, jak wyklucza je ten
filmik. Bo przecież sensem Euro 2012 jest przybyć do Polski i dorwać
panienkę. I nie, niestety, chyba w przeciwieństwie do ciebie
nie wybieram się na "męską" imprezę, gdzie chodzi o to by
przyćpać i zerżnąć. No jakoś…nie gustuje. Pewnikiem nie jestem mężczyzną,
tyle lat złudzeń popatrz…
Strasznie koleś generalizujesz. Nie
dziwota, skro inspirują cię takie spoty.
riet  - @viking et al - NUDY   |07.12.2011 13:25:11
Spot jest nudny. Zakreślona relacja damsko-męska jest nudna. Nuda, nuda,
nuda.

Tak sobie rozwiązuję te wszystkie dywagacje; być może jestem zbyt
wymagająca wobec mainstreamowych przekazów. Klimat uciekającej "goń mnie,
jestem króliczkiem!" nie bawi mnie, nie przemawia do moich wzorców flirtu,
jest siermiężny, potężny i przez to - nudny.

Dlatego hydraulik. Hydraulik
nudny nie był. Wszedł do głównego nurtu przebojem, bo był odwróceniem sytuacji,
intrygującym i seksownym. Filmik jest sztampowy formalnie, i - tak -
seksistowski, ale nie lubię bronić zarówno feministycznej pruderii, jak i
seksistowskiej sztampy, w której faceci gonią za blondyną, a blondyny za
portfelem. Pieprzyć tę narrację. Bo jest NUDNA, NUDNA, NUDNA. Ogranicza
wszystkich zainteresowanych. Wszystkie i wszystkich nas robi w balona, ze
wszystkich robi idiotów. Smutne, że nie stać nas na jej przekroczenie - to
kolejny, po spocie Bagińskiego, przykład, że na wiele rzeczy nas kulturowo nie
stać.

Motyw "króliczka" nie potrzebuje wsparcia, bo to jest czysty,
siermiężny główny nurt. Dlatego nikt się nie ekscytuje kolejnym obrazem
kobiecego biustu (NUDA NUDA NUDA, chyba, że się ekscytuje seksualnie), natomiast
wszyscy się medialnie podniecali hydraulikiem. Analizy uprzedmiotowienia
kobiecego ciała są istotne, do pewnego momentu: kiedy się to raz zauważy, to
już, ym, widać. Dążenie do zakrycia wszystkiego, co się da, nie jest
rozwiązaniem; pruderia w ogóle niewiele rozwiązuje. Ale hydraulik nie sprawi, że
społeczeństwo się odwróci i zacznie gwałcić mężczyzn, bo tez pokazują ciało. To
tak nie działa. Hydraulik uwodzi, bo jest inny, ciekawy, w jakimś sensie
kreatywny. W przeciwieństwie do omawianego spotu….
Spokojny   |07.12.2011 13:39:10
Osesek, to gdzie ja mogę takie boisko wypasione zobaczyć na którym dziewczyny
grają dobrowolnie w piłkę nożną? Przy czym ja nie pytam o taki widok, że gdzieś
się znajdzie jedna dziewczyna która raz przyjdzie i z chłopakami pogra. Ja się
pytam o taką sytuację, w której dwie grupy koleżanek umawiają się na osiedlu na
piłę i niezależnie od etgo czy ktokolwiek jest jeszcze tam na boisku czy nie,
one do nocy w tę piłę grają. Albo gdzie mogę zobaczyć taką dziewczynkę która
wychodzi sama na dwór z piłką i sama z nudów godzinami sobie wali kopy o mur
odbijając i przyjmując i znów odbijając. Albo dwie dziewczynki bawiące się tak,
że jedna strzela a druga broni na pustym boisku gdzie nie ma żywego ducha prócz
nich przez wiele godzin. Albo sklep sportowy w którym dwunastoletnie pannice
przymierzają korki i dyskutują które będą lepsze, oglądają rękawice
bramkarskie.. Albo gdzie mogę zobaczyć taki widok, że idzie grupa dziewczyn w
szalikach Legii i śpiewają na całe gardło, albo wchodzą do autobusu w
trzydzieści dziewczyn i drą się, że kierowca też, kierowca też przyjacielem
cewukaes a Arka Gdynia to.. Mogę coś takiego gdzieś obejrzeć? Może Nieznalska
nakręci..
osesek   |07.12.2011 14:37:57
W Warszawie. Na okolicznym orliku widziałem i treningi i rozgrywki takich
drużyn. A sytuacje, że koleś wychodzi z kolesiem to chyba z dzieciństwa. Nie
widziałem już od dawna, żeby ktoś wychodził w gałe grać na dwór. Zresztą dzisiaj
nie ma gdzie. Dzisiaj się nie chodzi na podwórko, tylko na treningi. A co do
sportów czysto męskich to generalizujesz, z tym że żadna nie będzie takiej
uprawiać. Zapewne większość nie będzie, ale w każdej dyscyplnie są kobiety które
chcą to uprawiać.
osesek   |07.12.2011 15:33:09
wysylam link, zeby pan spokojny sobie
popatrzyl

http://www.youtube.com/watch?v=wEuqotim s40
Psychobloger   |07.12.2011 16:21:22
Spokojny, przecież od dawna już piłka jest sportem obupłciowym, to tylko
patriarchalne media wykrzywiają rzeczywistość. Obudź się chłopie.
osesek   |07.12.2011 16:54:52
Pan Spokojny chce nas przekonać prawdopodobnie, że dziewczyny tak naprawde nie
grają w piłkę tylko udają granie w piłkę, bo piłka to nie po prostu gra
zespołowa, piłka to tak naprawdę czakra przez którą mitologiczna męska energia
się wydostaje, którą usilnie chcą zatamować lewackie mamuśki nienawidzące
mężczyzn.

a jaką ja mam płeć? nigdy nie krzyczałem, że kierowca moim
przyjacielem, nie interesowały mnie korki i zdjecia piłkarzy, a grałem w piłe po
budzie kilka godzin dziennie.
Spokojny   |07.12.2011 23:03:32
Dziewczyny grają w piłkę tak samo często jak chłopcy. Macie rację.
Ta romowa ma
zresztą dość ciekawy ciąg dalszy, bo zainteresowałem nią moją dziewczynę.
Ponieważ ona lubi kupować różne rzeczy w internecie i dobra jest w wyszukiwaniu
poprosiłem ją, żeby spróbowała znaleźć dla siebie buty do piłki nożnej.
Poświęciła na ten eksperyment godzinę i znalazła. Są
tutaj:
http://tablica.pl/oferta/korki-puma-rozmia r-38-IDjSQ5.html
Tylko nie
wiem jak te 50% grających w piłkę nożną osób podzieli się jednymi butami. No i
nie wiem też co będzie jak któraś z dziewczyn będzie miała rozmiar mniejszy niż
38. Może szanowni przedpiścy pomogą i znajdą sprzęt skoro tak łatwo znaleźli
grające? No i fajnie by było od razu też na zimę coś do hokeja znaleźć dla
dziewczyn.
Osesek   |07.12.2011 23:09:36
Pan lubi grube kreski, to wiemy, ale bez przesady. Żeby od chęci zobaczenia
dziewczynki co piłkę kopie, przejsć do do dziewczyn co graja tak samo często,
choć nawet nominalnie zdanie było napisane dokładnie przeciwne przeciwne, to
znak, że diabeł musi mącić spokój.
purysta  - i to i to   |08.12.2011 04:19:57
Spot jest kiepski, tandentny, nudny.
Co nie znaczy, że nie może być też
seksistowski.
A jest seksistowski, bo nie ma nic innego do powiedzenia, poza
tym, że biegnie laska, a za nią GONI koleś, tylko dlatego, że się
uśmiechnęła.
Samo wydarzenie nie jest seksistowskie. Taki sobie flirt.
Ale jako
jedyny wątek tego czegoś - żenada.
Porównajcie to sobie z reklamówką Fujitsu,
czy reklamą Olimpiady w Londynie (też ewidentnie splagiowane jest z tego to
polskie coś) - tam wyraźnie ktoś przysiadł, i się zastanowił, i potrafił pokazać
kobiety piękne, atrakcyjne, ale też niezależne, wolne. A przede wszystkim, nie
sprowadzać wszystkiego do pogoni za blondynką. No prroszę.
Psychobloger   |08.12.2011 10:24:14
Spokojny, biznes jest równie patriarchalny jak media. Dziewczyny chciałyby w
hokeja i po macie się przewracać, ale są dyskryminowane przez producentów
sprzętu, którzy cynicznie robią dla nich głównie obcisłe kostiumy do fitnesu. I
tak silny kobiecy ruch piłkarski jest duszony w zarodku.
osesek   |08.12.2011 12:01:47
A co z chłopcami? Każdy aspirujący do męskości trenujący już ma solidne kopyto?
Nie słyszałem, żeby ktoś na podwórkach grał w korkach, a ci w klubach to może
kupują sobie hurtowo? A może korki kupują sobie głownie panowie w wieku średnim,
żeby w zagrać raz w tygodniu z kolegami z pracy, bo młodzież woli parkour niż
przegraną reprezentację?

A wogóle ludzie są troche bardziej skomplikowani w
swoich motywacjach, niż prosty automatyzm, że chłopcy to by coś pokopali a
dziewczynki potuliły.
viking   |08.12.2011 13:23:33
@ osesek

Zaczynasz już gonić w piętkę.
Nikt tu chyba nie mówił, że
dziewczyny nie mogą grać w piłkę albo, że nigdy się nią nie
interesują.
Określenie "męski sport" wcale takich sytuacji nie wyklucza.
To kwestia skrótu myślowego, który oznacza tyle, że większość osób, które w taki
lub inny sposób ten sport pociąga, to chłopcy i mężczyźni.
Czy jak powiem, że
hokej to "szwedzki sport narodowy", to będzie oznaczało, że Polacy nie
mogą go uprawiać lub nigdy się nim nie interesują? Chyba nie.
A jednak to zdanie
opisuje pewną rzeczywistość, ponieważ w Szwecji ten sport jest o wiele
popularniejszy niż tutaj.

Poza tym, skoro jesteś takim rzecznikiem równego
statusu kopania, to powinieneś się raczej czepić tutejszych feministek, które
jakoś absolutnie tegoż równego statusu nie bronią. Wręcz przeciwnie, uparcie
twierdzą, że Euro jest wymysłem mężczyzn-polityków przeznaczonym dla innych
mężczyzn, podczas gdy kobiety nie myślą o jakichś tam strzałach i bramkach i
budowałyby najchętniej żłobki.
Ta narracja wyidealizowanej kobiecości, stała
się już zresztą tak mocna, że tutejsi panowie, którzy jeszcze w czasie MŚ 2010
prowadzili (całkiem fajny zresztą) serwis sportowy i wzruszali się argentyńską
rewolucją boiskową, dziś grzecznie, zawstydzeni swoimi chłopackimi odruchami,
razem z paniami atakują samczą stadionową manię i przekonują je oraz świat, jak
bardzo im ta mania jest obca.
Takie są skutki różnych ideologii, że pewne rzeczy
można dla dochowania im wierności robić tylko "pod kołdrą".
Twórzmy idee, nie CO2   |08.12.2011 13:51:51
Tak się przyglądam tej rozmowie, i zastanawiam, o co tu chodzi?
Te głosy mające
służyć sprawie piłki nożnej kobiet czy ucisku kobiet w zarodku, gdy przecież tak
bardzo pragną grać, spokojne, zgodne moim zdaniem zresztą z oglądem, tłumaczenia
Spokojnego, że faktycznie dziewczyny nie grają w piłkę, no bo nie grają w tę
piłkę i już, choć faktycznie szczypiornistką jest moja siostra więc z autopsji
wiem, że całkiem całkiem to jest u nas rozwinięte, choć i tak powoli upada… W
Polsce dziewczyny nie grają w nogę, no bo uciski i opresje, ale w Brazylii też
nie grają, choć tam to już w ogóle chyba tylko uciska i opresywnie jest…
Wszystko wina producentów koszulek, którzy przecież specjalnie nie chcą
produkować koszulek dla kobiet, bo są maczo, z wypchanymi portfelami w wiadomym
miejscu, którym zależy na tym, żeby interes nie runął, i żeby ich córki miały na
ładne sukienki i na fryzjera co miesiąc za 4 stówy (he he, suma pomniejszona, bo
zaraz by mi się oberwało), a nie na czytaniu felietonów Kingi Dunin, no bo co to
w końcu komu da. Ale świat. Nie dość że pada, nie dość że za każdym rogiem
seksista z maczugą, to jeszcze te wszystkie opresje. Dentystka to opresja, czy
nie? Bo jutro wizyta mnie czeka.

Gruba kreska Spokojnego? A to ciekawe. Idę
dziś, jak co dzień, obok szkoły, leje jak z cebra, a chłopaki grają w nogę w
kałużach po kostki, choć w czapkach na głowie. Gruba, czy nie gruba kreska, oto
jest pytanie.
Są lekcje, więc tylko mnie ciekawi czy ich wypuścili w ramach
lekcji czy przyszli z zewnątrz. Czy to się kwalifikuje już pod grubą kreskę? Czy
jeszcze wciąż przerywaną i w przerwy trzeba jakieś przykłady z kosmosu wetknąć?
Spokojny   |08.12.2011 14:12:23
Zaczęło się od tego, że napisałem że piłka nożna to męski spoty, co jest po
prostu oczywistością. Okazało się to trudne do wytrzymania dla politycznie
poprawnych i rozpoczęła się seria idiotycznych pytań. A co to znaczy, że męski i
czy dziewczyny nie grają i co to znaczy, że nie grają skoro jest taka jedna co
gra i ktoś też widział jakąś drużynę. Tak. Kobiety nie grają w piłkę nożną bo to
męski sport. Kiedy mówi to feministka oburzona na Orliki to jest to politycznie
poprawne, ale kiedy mówi to ktoś kto się tak nie określa jednocześnie
podkreślając tak drażniące słowa jak "męski" robi się niektórym w
głowach taki chaos, że są gotowi przysiąc, że nie ma męski, damski tylko wszyscy
grają w piłkę nożną tak samo, a mężczyźni na aerobic też walą drzwiami i oknami
w przerwach między jednym a drugim występnem jako czirliderki w futbolowych
meczach swoich dziewczyn. O czym świadczy fakt, że nie można kupić sprzętu do
żeńskiego futbolu? To mniej więcej tak jak z kopią turniejową do konnego
rozpędzania się i zrzucania przeciwnika z konia na ziemię. Z jakiegoś
tajemniczego powodu Nike ani Adidas tego przętu nie dostarcza i na Allegro
oferta tez w tej sprawie słaba, mniej więcej tak jak w temacie piłkarskich butów
dla dziewcząt. Czyżby nie odbywały się już turnieje? Dyskusja tutejsza pokazuje
jedno. Wszelka polityczna poprawność prowadzi stopniowo do takiego
samozakłamania, że dalej jest już tylko samozidiocenie. Atak na wyrażanie
określonych myśli prędzej czy później prowadzi do ataku na samo myślenie.
osesek   |08.12.2011 14:24:47
Panie Viking, wypowiedzi moje odnoszą się do postu pana Spokojnego, który nie
widział dziewczyn na boisku grających dobrowolnie w piłkę nożną i tyle. Czy to
też podpada pod skrót myślowy? A to czego ja się będę czepiał to pozwoli pan, że
pozostawię swojemu uznaniu mimo, że wiem, że lubi pan mieć roszczenia co do tego
kto jakie powininen mieć poglądy.

Nie wypowiadałem się nic na temat represji
kobiet. Ba, wręcz jasno napisałem, że wiekszość prawdopodobnie nie będzie
chciała grać. Gruba kreska dotyczyła zamiłowania do komiksowych dychotomii w
wyjaśnianiu zdarzeń.
osesek   |08.12.2011 14:39:21
Pan Spokojny tak, już się zapędził w swojej wymarzonej roli demaskatora lewicy,
że każdy brak niezgody z jego projekcjami w wyjaśnianiu świata uznaje za wyraz
politpoprawności. Srednio trafione, bo nie mam lewicowych poglądów.
Spokojny   |08.12.2011 15:47:22
Panie Osesek, widziałem kobiety któe robiły takie rzeczy, że granie w piłkę przy
tym to dziecinna zabawa. Jednak pika nożna to męski sport. A nawet jeśli kiedyś
przestanie nim być, wciąż będzie coś co jest męskie i coś co męskie nie jest. Co
znaczy męski? Na użytek tego miejsca dać mogę prostą i przystępną definicję.
Męski to taki, na którego lecą geje. Kłaniam się z praskich slumsów i z
niesłabnącym szacunkiem.

Spokojny
osesek   |08.12.2011 16:09:05
Panie Spokojny, życzę więc udanego euro na rożowej trybunie praskiego stadionu.
Anonimowy   |02.02.2012 02:36:46
@Spokojny
Poczytalam flejma i jestem zachwycona:)
Pytasz sie skad buty? Ja
zawsze korki w Deichmanie kupowalam. Dzial z korkami to pierwszy dzial, do
ktorego lecialam. Nie mowiac juz o sprawdzaniu jakosci rekawic
bramkarskich:)
Moge powiedziec tyle, ze jesli chodzi o Niemcy, to fanki
przyjada. Z partnerami lub bez. Moze i z partnerkami. Lub z kumpelami.
Pochodzilam troche na mecze Borussi, kobiet jest tyle ze az toalet brakuje:(
W
jednym przyznam ci jednak racje: choc lubie futbol, wiekszosc Europy bedzie
uwazac futbol za meski sport. Meski, znaczy, przykro mi: ostoje patriarchalnych
wartosci. W takim USA jest nim futbol amerykanski, w Azji jeszcze cos innego.
Przykro mi, ze panowie go sobie "zaklepali". Acha i dlaczego
patriarchalny? Sir Alex Fergusson i jego filozofia prawidlowego zycia prywatnego
pilkarza. Emocje, jakie wzbudzily zdjecia Ibrahimowica i Pique w dwuznacznej
sytuacji. Moznaby wymieniac…
Napisz komentarz
Nick:
E-mail:
 
Strona www:
Tytu?:
UBBCode:
[b] [i] [u] [url] [quote] [code] [img] 
 
Prosz? wpisa? kod antyspamowy widoczny na obrazku.

3.26 Copyright (C) 2008 Compojoom.com / Copyright (C) 2007 Alain Georgette / Copyright (C) 2006 Frantisek Hliva. All rights reserved.”


Na podobny temat

Aktualizacja    ( 06.12.2011 )
 
« poprzedni artykuł   następny artykuł »
Powered By PageCache
Generated in 0.56404 Seconds