> PREMIERA 15 MAJA
>>Już jest: KP30!
Komentarze
CYTAT DNIA
Życzyłbym sobie, abyśmy w obecnym stuleciu potrafili w końcu połączyć wiedzę naukową i techniczną, rozwiniętą jak nigdy dotąd w historii, z umiejętnościami ludzkimi i politycznymi, które, jak na ironię, są najbardziej w historii zacofane. Dysponujemy wszystkimi środkami naukowymi, technicznymi i nawet finansowymi, aby wykorzenić biedę, głód, ciemnotę dotykającą co najmniej połowę mieszkańców naszej planety. Dlaczego tego nie robimy? Dlatego, że brakuje nam politycznej woli, połączenia pragnienia i działania, żeby to zrobić.
Carlos Fuentes (1928-2012), Contra Bush
Książki w sklepie KP
|
Order software online
|
McDonald jest nowoczesny |
|
|
Agnieszka Wiśniewska
|
|
10.12.2010 |
Jakie są wyznaczniki nowoczesności: sklepy Hexeline, Vero Moda i McDonald. (wstukałam w wyszukiwarkę, żeby się dowiedzieć, co to jest w ogóle – coś czuję, że nie jestem nowoczesna). A co jest wyznacznikiem nienowoczesności: warzywniak. Nie wiem, czemu kupowanie ziemniaków w sklepie jest nienowoczesne, a kupowanie frytek w fast foodzie już tak, albo czemu spodnie z sieciówki są oznaką modernizacji, a spodnie z małego sklepu czy lumpeksu nie. Bo że są, dowiedziałam się z tekstu Piotra Głuchowskiego w GW.
Głuchowski opisuje dwa miasta – Bydgoszcz i Toruń. Byłam w nich weekend, w Klubach Krytyki Politycznej oczywiście, więc z uwagą czytałam, co takiego te dwa miejsca od siebie odróżnia. Otóż odróżnia je to, że jedno jest zmodernizowane, a drugie nie. „Bydgoszcz pierwsza dorobiła się restauracji McDonald, multipleksu, hipermarketu, wielopoziomowego parkingu i własnego Bydgoskiego Banku Komunalnego”. Fiu, fiu. „A potem stanęła w miejscu”. Dziś jest brzydka i nienowoczesna. W centrum przy nieremontowanych ulicach stoją „biedasklepiki” (cyt. za PG), w których można kupić wszystko za pięć złotych. Skandal. Tak tanio? W centrum? W centrum powinny stać „sklepy dobrych marek” (cyt. za PG), jak na Szerokiej w Toruniu. Najlepiej drogie sklepy, bo przecież w centrum powinno być na bogato i dla bogatych.
Mniej zamożnych mieszkańców nowoczesne miasto powinno przeprowadzić na obrzeża. Jak to zrobić? Można pozwolić „inwestorom kupować za przysłowiową złotówkę kamienice wraz z lokatorami”. Cytując dalej półdokładnie opis Torunia z tekstu Głuchowskiego: nowi właściciele szybko rozprawią się z nienowoczesnymi niebogatymi. W opróżnione zabytkowe wnętrza wprowadzą się kancelarie i gabinety lekarskie – prywatne zapewne, bo co państwowe, to oldskulowe. Miasto założy „na całej starówce centralne ogrzewanie” – wreszcie, wcześniej biedakom nie było co zakładać ogrzewania. „McDonaldy, multipleksy i hipermarkety też wyrosły – dodaje z radością Głuchowski. – Nawet większe, niż w Bydgoszczy”. Ależ ten Toruń ma fart. Większy McDonald – większa nowoczesność.
Ile jest w Toruniu i Bydgoszczy otwartych dla mieszkańców parków, placów zabaw? Czy chodniki – nieważne, szerokie i granitowe czy stare i nieremontowane – są chodnikami czy parkingami samochodowymi? Czy w mieście są miejsca wypoczynku – dla wszystkich, a nie tylko dla wybranych? Dodaję dla porządku, żeby ktoś nie pisał zaraz w komentarzu pod tekstem, że w większych hipermarketach jest więcej centrów dobrej zabawy dla maluchów i dla płacących za tę zabawę rodziców. Jak w nowoczesnym mieście wygląda bezpłatny dostęp do internetu? Czy są ścieżki rowerowe? Czy jest wygodna, bezpieczna i przyjazna komunikacja miejska? Nie wiem. Te sprawy niewarte są uwagi. Nowoczesność jest dla wybranych – zamożnych mieszkańców odnowionych i nowych domów. Kryteria tej modernizacji to duże sklepy sieciowe i McDonald – im większy, tym lepszy.
Na podobny temat
|
|
Aktualizacja ( 10.12.2010 )
|
|
Felietony Agnieszki Wiśniewskiej
|
|
Poślijmy tam Wałęsę, on zrobi dobrą r...
Tylko pochwalić! P. Labuda, główna po...