> PREMIERA 15 MAJA

kazin_okladka_300px.jpg

>>Już jest: KP30!

kp30_okladka_300px.jpg

Komentarze

CYTAT DNIA

Życzyłbym sobie, abyśmy w obecnym stuleciu potrafili w końcu połączyć wiedzę naukową i techniczną, rozwiniętą jak nigdy dotąd w historii, z umiejętnościami ludzkimi i politycznymi, które, jak na ironię, są najbardziej w historii zacofane. Dysponujemy wszystkimi środkami naukowymi, technicznymi i nawet finansowymi, aby wykorzenić biedę, głód, ciemnotę dotykającą co najmniej połowę mieszkańców naszej planety. Dlaczego tego nie robimy? Dlatego, że brakuje nam politycznej woli, połączenia pragnienia i działania, żeby to zrobić.

Carlos Fuentes (1928-2012), Contra Bush

Katalog Książek KP

Książki w sklepie KP

Advertisement
Order software online
538 aborcji Drukuj
Agnieszka Wiśniewska   
06.01.2011

„Rośnie liczba legalnych aborcji”, „Coraz więcej legalnych aborcji”, „Kolejny rekord pobity” donoszą media. Skąd to poruszenie? Ministerstwo Zdrowia przekazało do Sejmu sprawozdanie, w którym informuje, że w 2009 roku dokonano 538 aborcji. W Wielkiej Brytanii dokonuje się rocznie 200 tysięcy aborcji, w Hiszpanii 100 tysięcy, jak to możliwe, że w Polsce tylko 500? To proste – ministerstwo raportuje, ile było „legalnych” zabiegów. O reszcie państwo stara się zapomnieć.


Według ministerialnego sprawozdania wśród 538 aborcji 510 zabiegów przeprowadzono z powodu upośledzenia lub nieuleczalnej choroby płodu. Statystyczne jesteśmy chyba najzdrowszym narodem świata, skoro u tak niewielu płodów lekarze stwierdzają nieuleczalne choroby. 27 aborcji dokonano w związku z zagrożeniem życia lub zdrowia kobiety ciężarnej. Znów wypada tylko zachwycić się stanem zdrowia polskich kobiet. W innych krajach, w których można dokonać aborcji, kiedy ciąża zagraża zdrowiu kobiety, liczba takich zabiegów sięga dziesiątków tysięcy (np. w Hiszpanii).


Najbardziej zadziwiającą statystyką jest jednak liczba aborcji wykonanych, gdy ciąża była wynikiem czynu zabronionego. Aborcji takich wykonano – 1, słownie: jedną. Czyn zabroniony to gwałt, kazirodztwo czy stosunek seksualny z osobą mająca mniej niż 15 lat. Tylko jedna ofiara takiego czynu miała możliwość usunięcia ciąży zgodnie z prawem. To i tak olbrzymi wzrost w porównaniu z rokiem 2008, kiedy to nie odnotowano ani jednego przypadku usunięcia ciąży, która była wynikiem czynu zabronionego (usunięcie ciąży 14-letniej Agaty z Lublina wyparowało ze statystyk). Według raportu policji w 2009 roku zgłoszono 1816 gwałtów. Nie wiem, ile zgłoszono przestępstw będących innymi czynami zabronionymi. Wiem tylko, że z 1800 zgwałconych, z których większość jest kobietami, z których jakaś część zaszła w ciążę w następstwie gwałtu, jedna mogła tę ciążę usunąć. A może żadna? Może ciążę usunęła nastolatka?


W 2009 roku dokonano w Polsce 538 legalnych zabiegów przerwania ciąży. W czasie, kiedy u nas dokonano w 2007 – 322 legalnych zabiegów, w Hiszpanii było ich 112 138, w Wielkiej Brytanii 219 336. W 2008 wykonano w Polsce 499 aborcji, w Hiszpanii, 115 tys aborcji, w Wielkiej Brytanii 215 tysięcy. Czy to znaczy, z w Hiszpanami i Wielkiej Brytanii wykonuje się 200 czy 400 razy więcej aborcji niż w Polsce? Nie. Aborcji wykonuje się u nas tyle, ile w Hiszpanii. Tylko polskie statystyki rządowe tego nie odnotowują.


Statystyki i raporty służą najczęściej temu, żeby je przeanalizować i wyciągać z danych zapisanych w rożnych tabelkach wnioski. Jakie wnioski można wyciągnąć z tego raportu? Chyba takie, że w tabelce zabrakło rubryki „liczba rzeczywiście wykonanych aborcji”. Ale też takie, że jeśli 538 kobiet dokonałoaborcji legalnie, to gdzie i w jakich warunkach aborcji dokonała reszta? Czekam z niecierpliwością na taki raport Ministerstwa Zdrowia.

  

podziemne.jpg

[fot. mat. prasowe „Podziemne państwo kobiet”]

  

  

Komentarze
Dodaj nowy
duwdew   |06.01.2011 12:40:19
Felieton ogólnie istotny i dobry, ale wkradł się mały błąd:
Cytat:
To i tak wzrost 100% w porównaniu z rokiem 2008, kiedy to nie odnotowano
ani jednego przypadku usunięcia ciąży, która była wynikiem
czynu zabronionego

1 jest nieskończenie razy większe od 0
ubik   |06.01.2011 16:13:06
Dlaczego nie ma w Polsce partii, która jasno i głośno opowiadałaby się za
legalizacją aborcji ze względów społecznych? Czy do tego stopnia jesteśmy
prawicowym grajdołem?
Józef  - Taka nasza moralność .   |06.01.2011 20:44:07
Tak to u nas wypada na papierze . Bo u nas są sprawy o których się nie mówi , a
co dopiero pisze .W Polsce występują dwa przekonania wobec prawa , ogólnie
,prawo pisane to jest kodeks i dokładna jego interpretacja i tak jest w części
północno-zachodniej , i drugie przekonanie o prawie takie nazwałbym ludowe , my
już dobrze wiemy na co kto zasłużył , w pozostałej części kraju .Te pojęcia się
przeplatają , ale mają wpływ na solidność zbierania danych i na zafałszowania ,
bo a nuż się narazimy na coś nieprzyjemnego , ale to dotyczy nie tylko aborcji ,
taka nasza średnia moralność . Ale jak słyszałem u nas sporo dzieci rodzą
młodociane "z gwiazdy" , i tacy młodociani rodzice i ich dzieci , a nasi
współobywatele , mają ciężkie życie .
druknepf   |06.01.2011 22:25:48
Z raportu opublikowanego przez POLITYKĘ o stanie zdrowia społeczeństwa, wynika
że w Polsce rodzi się drugie tyle dzieci co w UE, obarczonych ciężkimi wadami
genetycznymi. Jak to uniesie w przyszłości polski system opieki zdrowotnej,
można się tylko domyślać.
wodnamałpa   |07.01.2011 12:34:22
@duwdew: taktak, to najważniejsze.

@druknepf: nie uniesie. I kogo to
obejdzie? najwyżej sobie poumierają, taka karma… a w każdym razie tak to jest
w neolibie
Grazyna_SF   |07.01.2011 13:49:02
Zgadzam się z ogólnym przesłaniem tego tekstu, ale nie wierzę, żeby w Polsce
wykonywało się tyle samo aborcji co w Hiszpanami i Wielkiej Brytanii. Bardzo
ciekawi mnie to, skąd autorka posiada takie informacje - gdyby mogła odsłonić
rąbka tajemnicy, byłabym bardzo wdzięczna.
agnieszkaw   |07.01.2011 17:23:41
Federacji na rzecz Kobiet i Planowania Rodziny szacuje, że w Polsce wykonuje się
od 80 do 200 tys aborcji rocznie. Wanda Nowicka mówiła o tym wielokrotnie. 10 do
15 % zabiegów wykonuje się za granicą. 100 tys. aborcji rocznie to więc
przybliżenie poparte oficjalnymi danymi FnrKiPR
kamilap   |07.01.2011 19:29:26
Oprócz zaprezentowanego wyżej problemu, jakim jest praktycznie żaden dostęp do
legalnej aborcji, napiętnowanie społeczne tego zjawiska oraz pozstawienie takich
kobiet samych sobie - rośnie nam podziemny rynek środków na tak zwaną domową
aborcje. Oczywiście, w wielu europejskich krajach środki wczesnoporonne są
dostępne legalnie, w Polsce lekartswami posiadjącymi składnik wywołujący aborcje
- to osławione środki na reumatyzm oraz choroby żoładką. Oczywiście taka
"aborcja domowa" wiąże się z ryzykiem powikłań. Jednak wiele kobiet
decyduje się na to - z najbardziej prostego rachunku ekonomicznego. Statystyki
milczą co do ilości takich aborcji. Konkuzlją jest oczywiście, że brak
"cywilizowanej" debaty na temat aborcji, nie polegającej na wyciąganiu
głosów autorytetów do spraw tak zwanej moralności. No i przede wszytskim debaty
środowisk kobiecych. Takie ot nieśmiałe oczekiwanie, które może się
urzeczywistni w tym nowym roku.
Jan Lete   |07.01.2011 22:28:40
Dobry artykuł. W Polsce przy zamiataniu nadal pokutuje podejście "rynek musi
być czysty".

@duwdew
Błąd mały, ale obok poprawnego języka, niech się
przyszłe elity szlifują także z prawideł matematyki.
Stach Głąbiński  - dane statystyczne   |19.01.2011 16:04:38
Grażyna_SF pyta o możliwość uzyskania wiarygodnych danych dot. rzeczywistej
ilości aborcji dokonywanych w Polsce. Dość dobre pojęcie o tym daje oparte
nahttp://wiking.edu.plarticle.php?id=268 porównanie przyrostu naturalnego z
krajem, w którym ilość aborcje jest znana. Dostosowując ten wybór do treści
omawianego artykułu wybieramy Anglię i Hiszpanię, których ilość ludności w 2009
wzrosła o ponad 0,2%, podczas gdy dla Polski ten przyrost był mniejszy od 0,2%.
Wniosek jest oczywisty.
Napisz komentarz
Nick:
E-mail:
 
Strona www:
Tytu?:
UBBCode:
[b] [i] [u] [url] [quote] [code] [img] 
 
Prosz? wpisa? kod antyspamowy widoczny na obrazku.

3.26 Copyright (C) 2008 Compojoom.com / Copyright (C) 2007 Alain Georgette / Copyright (C) 2006 Frantisek Hliva. All rights reserved.”


Na podobny temat

Aktualizacja    ( 09.01.2011 )
 
« poprzedni artykuł   następny artykuł »
Powered By PageCache
Generated in 0.36266 Seconds